Zimno, mokro i
paskudnie.... Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że należy
okopać się w domu przed kompem, zaopatrzyć w dużą ilość żywności odrzuconej
przez Etiopczyków* i jakoś przeczekać do wiosny... albo przynajmniej do
premiery StarWars.
My postanowiliśmy zwalczyć jesienną depresję i barową pogodę.
My postanowiliśmy zwalczyć jesienną depresję i barową pogodę.
Takie to mamy
zmoknięte, ale szczęśliwe efekty w postaci Sobotora
*MRE - Meal Rejected
by Etiopian
Trening
zorganizowaliśmy na terenie byłej jednostki szkolenia policji w okolicy Kajetan
(potocznie przez brać strzelającą nazywaną N2). Na miejscu zastaliśmy kawałek
terenu zielonego, choć z racji na porę roku był on raczej szaro - zgniły, kilka
górek i dołków idealnych do krótkich scenariuszy z kategorii "My tam, Wy
tam", oraz dwupoziomowy budynek w całkiem dobrym stanie.
Jeśli
chodzi o teren zielony, to cytując klasyka, dupy nie urywa... za to budynek
przedstawia dla nas całkiem ciekawy kąsek. Potrzebuje oczywiście delikatnego
muśnięcia szuflą do gruzu oraz ocieplenia wnętrza podobiznami talibów i
zakładników, jednak po tym delikatnym odświeżeniu będzie się nadawał idealnie
do ćwiczeń z zakresu czarnej taktyki. Są to dalekosiężne plany, ale na pewno się
do nich w którymś momencie zabierzemy...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz