W ramach taktycznego odwrotu od mycia okien i święcenia jajków, postanowiliśmy uciec do lasu.
W planach były zasadzki, oderwania, tropienie drużyny przeciwnej, patrole i zwiady oraz ćwiczenia ze zdobywania umocnionej pozycji.
Atrakcji dostarczył nam Sowinek Squad, dzięki którym mogliśmy poczuć oddech separatystów na plecach, starając się wykonać wyznaczone zadania.
A oto kilka zdjęć z treningu, oczywiście autorstwa wielkiej nieobecnej na wszystkich fotkach - Fenka :)
