niedziela, 5 kwietnia 2015

Trening Wielkanocny 4.04

W ramach taktycznego odwrotu od mycia okien i święcenia jajków, postanowiliśmy uciec do lasu.
W planach były zasadzki, oderwania, tropienie drużyny przeciwnej, patrole i zwiady oraz ćwiczenia ze zdobywania umocnionej pozycji.

Atrakcji dostarczył nam Sowinek Squad, dzięki którym mogliśmy poczuć oddech separatystów na plecach, starając się wykonać wyznaczone zadania.

A oto kilka zdjęć z treningu, oczywiście autorstwa wielkiej nieobecnej na wszystkich fotkach - Fenka :)


poniedziałek, 16 lutego 2015

AAR z 15 LUT 2015


Na N1 dało mi się spóźnić (DAMN YOU S1!), co Kompania bardzo dobrze wykorzystała treningowo - zasadzając się na mnie i podwożącego mnie z KMki Kiero. Całą drogę szliśmy powolnym patrolem, na pełnej adrenalince. Zasadzkowiczów wypatrzyłem pierwszy raz na wale strzelnicy, tam gdzie się ich ostatecznie spodziewaliśmy - baliśmy się, że napadną nas w długim tunelu drzew którym musieliśmy przejść, albo w potwornie gęstym młodniku. Obeszliśmy ich z flanki, łapiąc na końcu krótki kontakt (Fenek mimo wielkich uszu z boonie hata jest głuchy i nie słyszał naszych strzałów :P) i urwaliśmy się na wzgórze biwakowe - jak sądziliśmy i jak później się okazało, to był ich RP. Gdyby się na nim zebrali byłaby zasadzka na zasadzkę :>

Zeszliśmy z górki po dwuminutowym odpoczynku i poszliśmy zmacać zasadzkę, zdobywając za frajer plecak Fenka. Szybki powrót na górkę i telefon do zasadzki czy chce się dalej ganiać, czy może mają już dosyć :P

Ćwiczenie ekstra, w godzinę zrobiliśmy więcej niż nieraz przez cały dzień, wdrażając wcześniejsze nauki w praktykę. Note to self - schudnąć, stracić 20cm wzrostu i przestać nosić plecak, bo jakbym się nie starał, to nie jestem totalnie cicho, zwłaszcza na przemrożonym poszyciu i wśród ciągających się po plecaku gałęzi.

Potem było jeszcze więcej ganiania już całą grupą i ganiania jeszcze trochę. Przerobiliśmy więcej patrolu, przechodzenie bramką przez teren zagrożenia taki jak droga. Udało mi się nawet dostrzec wroga! Wyglądał tak jak każdy cel ćwiczebny, więc ostrzegłem dowódcę i trzeba było zawrócić formację, obejść zagrożenie ;)

Pluton wroga wygląda tak:





Potem kolejna przerwa i ćwiczenia z czerwonej, m.in. wyciąganie rannego pod osłoną dymu za oporządzenie, noszenie przytomnego na stelażu z rąk i wreszcie klasyczny "fireman's carry" czyli metoda "na strażaka". Z tych ćwiczeń wróciliśmy wyjątkowo cichym i spokojnym patrolem do samochodów. Idąc na czujce aż przyjemnie było zupełnie nie słyszeć oddziału za sobą! :)

A tu kilka fotek z wypadu.




piątek, 6 lutego 2015

Trening 15.02.2015

W planach walentynkowych 4 kompania ma ... wspólne bieganie po zimowym lesie w akompaniamencie sapania sekcji astmatyków i czułych spojrzeń naszych dwóch Sowinków :)

Podobno Kastor przywiezie swojego szefa...
Podobno Kiero będzie romantyczny...

Strzeżcie się...

Miejsce: N1 (Sęczkowa 44 Nadarzyn, a potem w las)
Czas: 15.02.2014 10.00-14.00

Plany: Zielona taktyka, ćwiczenia zgrywające, Manewr i ogień.

piątek, 30 stycznia 2015

Logo Kompanii

Po wielu konsultacjach wreszcie uznane przez wszystkich...

Wersja "galowa"


Wersja gaszona

środa, 28 stycznia 2015

Idea

Działając w szeregach liniowej 1erRPIMy odczuwaliśmy niedosyt... Zbyt mało treningów, za mało przekazywanej wiedzy, za słaby wycisk. Nie jesteśmy fanatykami, po prostu nasza potrzeba siedzenia w lesie, w przemoczonych ciuchach i z ubłoconymi buciorami przekracza poziom większości normalnych ludzi.

Postanowiliśmy wykroczyć poza schematy i stworzyć coś nowego.

Oto Czwarta kompania, której zakres działań to przede wszystkim: Zwiad, szkolenie i zaopatrzenie.

W kręgu naszych zainteresowań są:

  • Działania lekkiej piechoty (taktyka zielona)
  • MOUT
  • CRS
  • Współpraca z innymi formacjami


Jest nas mało, jesteśmy razem od niedawna i jeszcze niewiele potrafimy zdziałać. Ale mamy zapał i będziemy się szkolić. To nasz główny cel.